Tama lodowa na dachu
Narzędzia: zgarniacz śniegu z dachu na wysięgniku, wentylator (strych), latarka · Materiały: chlorek wapnia w nylonowej pończosze, izolacja strychu i pianka uszczelniająca (prawdziwa naprawa)
Kroki
- Po każdym opadzie zgarniaj z ziemi śnieg z dolnego metra dachu — bez śniegu nie ma roztopów ani zatoru.
- Jeśli zator lodowy już powstał i woda wchodzi do środka, połóż w poprzek zatoru pończochę wypełnioną chlorkiem wapnia, żeby wytopiła kanał; nigdy nie odkuwaj lodu narzędziami.
- Na strychu skieruj wentylator na spód mokrego miejsca, żeby tymczasowo zamrozić przeciek.
- Po roztopach znajdź ciepłe miejsca: szczeliny wokół włazu na strych, oprawy wpuszczane, wentylatory łazienkowe wydmuchujące na strych i cienka izolacja grzeją poszycie dachu.
- Uszczelnij te nieszczelności pianką i dosyp izolację do grubości zalecanej dla twojego klimatu przed kolejną zimą.
Przerwij i wezwij fachowca, jeśli
- trzeba by wejść na oblodzony dach
- woda przecieka w kilku miejscach albo sufit się ugina
- dach jest wyżej niż jedna kondygnacja i zgarniacz nie sięga
Co zrobi fachowiec, czego ty nie możesz
Dekarz bezpiecznie usuwa zatory parą, a firma ociepleniowa uszczelnia i izoluje strych oraz dodaje wentylację — jedyna trwała naprawa.
Koszt DIY: 120–320 zł za zgarniacz i chlorek wapnia